Wydarzenia sportowe w okolicy

październik 2022

PN
WT
ŚR
CZW
PT
SOB
NIE
26
27
28
29
30
1
2
Events for 1 październik
Events for 2 październik
3
4
5
6
7
8
9
Events for 3 październik
Brak wydarzeń
Events for 4 październik
Brak wydarzeń
Events for 5 październik
Brak wydarzeń
Events for 6 październik
Brak wydarzeń
Events for 7 październik
Brak wydarzeń
Events for 8 październik
Brak wydarzeń
Events for 9 październik
10
11
12
13
14
15
16
Events for 10 październik
Brak wydarzeń
Events for 11 październik
Brak wydarzeń
Events for 12 październik
Brak wydarzeń
Events for 13 październik
Brak wydarzeń
Events for 14 październik
Brak wydarzeń
Events for 15 październik
Events for 16 październik
Brak wydarzeń
17
18
19
20
21
22
23
Events for 17 październik
Brak wydarzeń
Events for 18 październik
Brak wydarzeń
Events for 19 październik
Brak wydarzeń
Events for 20 październik
Brak wydarzeń
Events for 21 październik
Brak wydarzeń
Events for 22 październik
Brak wydarzeń
Events for 23 październik
Brak wydarzeń
24
25
26
27
28
29
30
Events for 24 październik
Brak wydarzeń
Events for 25 październik
Brak wydarzeń
Events for 26 październik
Brak wydarzeń
Events for 27 październik
Brak wydarzeń
Events for 28 październik
Brak wydarzeń
Events for 29 październik
Brak wydarzeń
Events for 30 październik
Brak wydarzeń
31
1
2
3
4
5
6
Events for 31 październik
Brak wydarzeń
1 października 2022

fot. Archiwum prywatne Jacek Januchta

BC Rally na nyskich odcinkach specjalnych


W ubiegła niedzielę zakończyła się druga runda cyklu Marten Tarmac Masters, która była zorganizowana na drogach w okolicy Nysy. Na starcie zobaczyliśmy dwie załogi BC Rally Teamu.

Dwie załogi – Patryk Epner/Agnieszka Radzik oraz Jacek Januchta/Marta Matuszczyk – rywalizowały w kategorii pucharu Citroena C2 (C2CUP). Obie ekipy już w piątek zdecydowały się na przejazdy na odcinku testowym i jak powiedzieli kierowcy, było to mega dobre doświadczenie przed rajdem. Niestety pech dopadł tego dnia Patryka Epnera, który urwał półośkę w swojej rajdówce. Na szczęście dzięki świetnej pracy serwisu udało się doprowadzić samochód do ładu i składu i wystartować w rajdzie. A ten rozpoczął się prologiem już w sobotę, który nie był wliczany do klasyfikacji. Obie załogi przejechały go na pełnym luzie. Prawdziwa rywalizacja rozpoczęła się w niedzielę rano.

Patryk Epner i Agnieszka Radzik zdecydowali się założyć nowe inne opony, niż te, na których dojechali na odcinku testowym. I to był zły pomysł. Bo okazało się, że auto w ogóle nie chciało się słuchać kierowcy. Efektem tego było ratowanie się załogi po hopce, co możecie zobaczyć na filmiku pod tym linkiem (https://www.facebook.com/patryk.epner/videos/535814854678848). Także na pierwszej pętli (na dwóch OSach) cudów nie było. Na drugą pętlę zostały zmienione opony i auto wróciło do ścigania. Jednak nie na długo. Po 3 kilometrach odcinka trzeciego kolejna awaria w aucie – odpięła się linka wybieraka biegów. W skutek tego do mety załoga doczłapała się na pierwszym biegu z zagotowanym silnikiem i dużą stratą do liderującej załogi Januchta/Matuszczyk.

Kolejne kilometry odcinków specjalnych były już tylko próbą dojechania do mety i zdobyciem punktów do klasyfikacji generalnej, co udało się na trzecim miejscu, ale był to wynik nie dobrej jazdy, ale raczej jeszcze większych problemów technicznych pozostałych załóg.

Jacek Januchta i Marta Matuszczyk zrobili to, do czego już chyba przyzwyczaili wszystkich interesujących się motor sportem. Właściwie każdy inny wynik byłby niespodzianką. Wygrali swoją klasę (C2CUP) z wielkim stylu i dużą przewagą nad drugą załogą. Byli tego dnia po prostu w wyścigowym amoku. A to dlatego, że w generalce uplasowali się na wysokim 21 miejscu pokonując zdecydowanie mocniejsze samochody ścigające się w innych klasach. Był to najlepszy rajd w wykonaniu załogi Januchta/Matuszczyk i mówimy to z pełną odpowiedzialnością. Choć jeszcze przed rajdem nic na to nie wskazywało.

Po obejrzeniu on-boardów byłem lekko zniesmaczony odcinkami. Nie podobały mi się i ich nie czułem. Nawet przez głowę przeszła mi myśl, żeby się wycofać, że to nie jest rajd dla nas. Na szczęście na miejscu wszystko wyglądało zupełnie inaczej. Odcinki były mega fajne, techniczne, szybkie, miejscami szutrowe, mógłbym powiedzieć, że to, co tygryski lubią najbardziej – powiedział nam Jacek Januchta po rajdzie. Byłem tak zmęczony i szczęśliwy, że właściwie doszedłem do siebie w okolicach środy, co oznaczało, że był to wyczerpujący weekend.

Teraz załogi BC Rally szykują się na kolejny rajd, który odbędzie się w 26 czerwca w Gryfowie. Prawdopodobnie do walki dołączą pozostałe dwie załogi: Jan Kruczek z Szymonem Hawro (Honda Civic) oraz Ireneusz Jarosiewicz z Radosławem Jurakiem z Fiacie Saicento. Już teraz BC Rally zaprasza wszystkich sympatyków ścigania do kibicowania na gryfowskich odcinkach oraz odwiedzin na serwisie.


info: sport.boleslawiec.pl

Facebook Comments