Wydarzenia sportowe w okolicy

PN
WT
ŚR
CZW
PT
SOB
NIE
25
26
27
28
29
30
1
Events for 30 kwiecień
Events for 1 maj
2
3
4
5
6
7
8
Events for 2 maj
Events for 3 maj
Events for 4 maj
Brak wydarzeń
Events for 5 maj
Brak wydarzeń
Events for 6 maj
Events for 7 maj
Brak wydarzeń
Events for 8 maj
Brak wydarzeń
9
10
11
12
13
14
15
Events for 9 maj
Brak wydarzeń
Events for 10 maj
Brak wydarzeń
Events for 11 maj
Brak wydarzeń
Events for 12 maj
Brak wydarzeń
Events for 13 maj
Brak wydarzeń
Events for 14 maj
Events for 15 maj
16
17
18
19
20
21
22
Events for 16 maj
Brak wydarzeń
Events for 17 maj
Brak wydarzeń
Events for 18 maj
Brak wydarzeń
Events for 19 maj
Brak wydarzeń
Events for 20 maj
Brak wydarzeń
Events for 21 maj
Events for 22 maj
23
24
25
26
27
28
29
Events for 23 maj
Brak wydarzeń
Events for 24 maj
Brak wydarzeń
Events for 25 maj
Brak wydarzeń
Events for 26 maj
Events for 27 maj
Brak wydarzeń
Events for 28 maj
Events for 29 maj
30
31
1
2
3
4
5
Events for 30 maj
Brak wydarzeń
Events for 31 maj
Brak wydarzeń
26 maja 2022

fot. BC Rally

Januchta/Matuszczyk wygrywają, Epner/Radzik przedwcześnie zakończyli rajd


Oj, działo się podczas I rundy Marten Tarmac Master – rajdowego cyklu, w którym startują załogi BC Rally Bolesławiec. I to nie tylko w samym ściganiu, ale wiele kontrowersji wśród kibiców i zawodników wzbudziły niektóre decyzje organizatorów.

W niedziele na odcinkach specjalnych zlokalizowanych w okolicach Nowej Rudy wystartowała I runda Marten Tarmac Master. BC Rally Bolesławiec reprezentowały 2 załogi: Jacek Junuchta z Martą Matuszczyk ze Zgorzelca oraz duet bolesławiecko-katowicki: Patryk Epner i Agnieszka Radzik. Obie pary wystartowały, dokładnie jak w poprzednim roku, ścigały się w klasie Citroena C2, w której Januchta/Matuszczyk bronią tytułu mistrzowskiego. Pogoda nie rozpieszczała zawodników. W przeciągu jednego dnia zmieniała się kilkunastokrotnie. Zaplanowano 6 odcinków specjalnych, ale….

No właśnie, miało być 6, a było mniej. Na dwóch odcinkach zdarzyły się wypadki, w których potrzebna była pomoc ratowników medycznych i te dwa odcinki zostały anulowane. Kolejny odcinek specjalny został odwołany na prośbę zawodników z czołówki, którzy podczas tego rajdu testowali auta przed zbliżającym się Rajdem Świdnickim Krause, eliminacją Rajdowych Mistrzostw Polski. Jeszcze jeden odcinek został skrócony z względu na przewrócony słup, którego nie udało się usunąć z drogi po wcześniejszej kolizji. Tak w skrócie wyglądała I runda Marten Tarmac Masters. Z nowości mieliśmy Power Stage, który był ostatnim OS-em. Zawodnicy zdobyć na nim dodatkowe punkty do klasyfikacji generalnej – pierwszy 5 pkt, piąty załoga – 1 pkt.

Wracając do wstępów BC Rally Team, to możemy być w połowie zadowoleni z osiągniętych wyników. Januchta/Matuszczyk przejechali praktycznie 2,5 odcinka specjalnego i zrobili to, do czego przyzwyczaili nas już w zeszłym roku – wygrali. Patryk Epner z Agnieszką Radzik musieli przedwcześnie zakończyć zmagania w Nowej Rudzie wskutek nieoczekiwanego zbiegu okoliczności na odcinku dojazdowym po pierwszym OS-ie.

Oczywiście skontaktowaliśmy się z kierowcami (tym razem nie byliśmy osobiście na rajdzie) i posłuchajcie, co nam powiedzieli.

Jacek JanuchtaW końcu! Dojechaliśmy i wygraliśmy rajd. Szkoda, że się tak ułożyło, że był dosyć krótki ze względu na liczne problemy organizacyjne. Brakowało kilometrów…. Dwa razy popędziliśmy na limicie i było cieplutko, ale ostatecznie nic się nie stało. Pogoda to istny roller coster. Było wszystko: śnieg, deszcz, wiatr, słońce. Brakowało burzy piaskowej…. Nie mogliśmy się wstrzelić z oponami. Gdy założyliśmy mokre, to było sucho, gdy zmieniliśmy na slicki, to zaczęło padać. Konkurencja wspaniała, widać że zrobiła postęp. Szkoda Patryka Epnera, który ukończył tylko pierwszy odcinek, ale my przejechaliśmy nieco więcej. Dziękujemy kibicom, sponsorom i serwisowi! Już nie możemy się doczekać na 2 rundę, która będzie w Nysie.

Na pytanie na koniec jednego z odcinków o te dwie sytuacje “na limicie” pilotka Jacka Januchty, Marta Matuszczyk, odpowiedziała żartobliwie – Nie miałam czasu się bać, nie widziałam tego….

Patryk EpnerNo cóż. Pierwszy odcinek pojechaliśmy dość asekuracyjnie, powiedział bym że nawet zbyt asekuracyjnie. Odnotowaliśmy stratę do Jacka ponad 20 sekund i byliśmy na ostatnim miejscu w klasie. Na drugi OS ruszyliśmy z zamiarem mocnej poprawy, ale po dość dziwnej sytuacji na dojazdówce, nie było nam dane już się ścigać. Nie pozostało nam nic innego, jak kibicować na trasie Jackowi i działać na serwisie. Zrobiliśmy mało kilometrów i to chyba najgorsza wiadomość dla nas. Pomimo jednego przejechania odcinka, to muszę powiedzieć, że współpraca z Agnieszką jest wzorowa, a wychodzi tu obycie Agnieszki na wielu rajdach rangi mistrzowskiej. Już teraz szykujemy się na kolejny rajd, który odbędzie się w okolicach Nysy na Opolszczyźnie. Dzięki za serwis, dzięki za doping, dzięki dla żony, która objęła na tym rajdzie obowiązki szefa teamu.


info: sport.boleslawiec.pl

Facebook Comments