Wydarzenia sportowe w okolicy

PN
WT
ŚR
CZW
PT
SOB
NIE
25
26
27
28
29
30
1
Events for 30 kwiecień
Events for 1 maj
2
3
4
5
6
7
8
Events for 2 maj
Events for 3 maj
Events for 4 maj
Brak wydarzeń
Events for 5 maj
Brak wydarzeń
Events for 6 maj
Events for 7 maj
Brak wydarzeń
Events for 8 maj
Brak wydarzeń
9
10
11
12
13
14
15
Events for 9 maj
Brak wydarzeń
Events for 10 maj
Brak wydarzeń
Events for 11 maj
Brak wydarzeń
Events for 12 maj
Brak wydarzeń
Events for 13 maj
Brak wydarzeń
Events for 14 maj
Events for 15 maj
16
17
18
19
20
21
22
Events for 16 maj
Brak wydarzeń
Events for 17 maj
Brak wydarzeń
Events for 18 maj
Brak wydarzeń
Events for 19 maj
Brak wydarzeń
Events for 20 maj
Brak wydarzeń
Events for 21 maj
Events for 22 maj
23
24
25
26
27
28
29
Events for 23 maj
Brak wydarzeń
Events for 24 maj
Brak wydarzeń
Events for 25 maj
Brak wydarzeń
Events for 26 maj
Events for 27 maj
Brak wydarzeń
Events for 28 maj
Events for 29 maj
30
31
1
2
3
4
5
Events for 30 maj
Brak wydarzeń
Events for 31 maj
Brak wydarzeń
26 maja 2022

Przełamanie Rybaka, lider z Brzeźnika gubi punkty


Po czterech miesiącach przerwy w końcu wróciła – ukochana A-klasa! Pierwsza wiosenna kolejka odbyła się w cieniu protestów sędziów z bolesławieckiej delegatury, w związku z czym praktycznie wszystkie mecze sędziowali arbitrzy praktycznie nieznani okolicznym kibicom, jak i samym zawodnikom. Czy taka sytuacja się utrzyma, czy może jednak tutejsi rozjemcy meczów wrócą na następne kolejki? Dowiemy się już w środku tego tygodnia, gdy poznamy obsadę XVII kolejki. Ale teraz zajmij się tym co było…

..a zaczęło się w sobotę w Gromadce, do GKS-u przyjechała drużyna z Żarek Średnich. Przyjezdni byli jednym z najbardziej pozytywnych zaskoczeń rundy jesiennej, po której zajmowali (i dalej zajmują) piąte miejsce w ligowej stawce. GKS znajdował się na drugim biegunie, jedenaste miejsce na pewno nie zadowalało nikogo związanego z tym klubem. W sobotę było bardzo blisko, by poprawić humory swoim kibicom i dobrze “wejść w wiosnę”, bo GKS do 90 minuty prowadził po dwóch trafieniach Daniela Krajcera, ale właśnie w jednej z ostatnich akcji meczu punkt przyjezdnym zapewnił Dawid Miłoszewicz, wcześniej trafienie dla WKS-u zaliczył Seweryn Szewczuk.

W Parowej Rybak, który cały czas boryka się z problemami kadrowymi, gościł beniaminka z Ubocza. Dla Zrywu (jak i dla większości drużyn) był to pierwszy mecz od punkty od czterech miesięcy, w innej sytuacji byli natomiast gospodarze, którzy odrabiając zaległości z jesieni, przetarli się już przed wiosennymi kolejkami. Z jednej strony można było to uznać za przewagę nad Zrywem, z drugiej wyniki w tychże meczach nie napawały optymizmem – w trzech spotkaniach Rybak stracił aż 26 bramek, strzelając tylko jedną, dwukrotnie schodzili z boiska z bagażem 12 goli. I pierwsza połowa meczu ze Zrywem nie zapowiadała poprawy, bo to goście prowadzili po trafieniu Andrzeja Kossowskiego. Jakby tego było mało, ten sam zawodnik chwilę po wyjściu na drugą połowę, znalazł drogę do siatki po raz drugi. Dla Kossowskiego były to gole numer siedem i osiem w sezonie 2021/2022. Rybak przebudził się w drugim kwadransie drugiej połowy. Najpierw bramkę kontaktową zdobył Damian Pagórski, który po wielu miesiącach nieobecności wrócił do Rybaka, a cztery minuty później do wyrównania doprowadził Piotr Nowakowski. Remis na tablicy wyników nie widniał długo, bo tylko dwie minuty, wtedy ku uciesze kibiców gospodarzy piłkę do bramki Zrywu skierował Marcin Behot. Rybak chciał uniknąć nerwowej końcówki i jego piłkarze poszli za ciosem. Efektem tego kolejne dwa gole, autorstwa Pagórskiego i Tomasza Rycherta. Ubocze w samej końcówce meczu trafiło po raz trzeci (bramka Andrzeja Badermanna), ale było to za mało, by z Parowej wywieźć choćby punkt. Było to arcyważne spotkanie, przed meczem obie drużyny zajmowały dwa ostatnie miejsca w tabeli, dzielił ich tylko punkt różnicy na korzyść Rybaka. Teraz Zryw traci już do przedostatniego miejsca cztery punkty i walka o utrzymanie zapowiada się dla nich bardzo, bardzo ciężko.

Czwarta siła ligi, czyli LKS Ocice podejmował Kolonię Bolesławiec. W zimowym okienku jedni i drudzy postanowili się wzmocnić, do Kolonii dołączył Rafał Fościak, który przyszedł niebyle skąd, bo z Orkana Szczedrzykowice, LKS sprowadził natomiast obrońcę Brzeźnika, Szymona Rejmana, który z LZS-em związany był kilka dobrych lat. Kolonia ma również nowego trenera, został nim Remigiusz Tobera. Debiut trenerski nie był zbyt udany, Kolonia przegrała z Ocicami 3:0, a wynik meczu otwarty został już w trzeciej minucie, kiedy to piłkę do własnej bramki skierował jeden z zawodników przyjezdnych. Mecz był dość wyrównany, z optyczną przewagą gospodarzy, ale niewiele z niej wynikało. Kibice zgromadzeni na stadionie w Ocicach na kolejne bramki musieli czekać aż do 80 minuty. W ciągu trzech minut dwa gole zdobył Patryk Pirożek, pieczętując tym samym zwycięstwo swojej drużyny.

W Iwinach miejscowy GKS mierzył się z drużyną z Niwnic. W przerwie zimowej dochodziły do nas słuchy, że w Niwnicach borykają się z dużymi problemami kadrowymi i że drużyna może nie wystartować. Jak pokazała niedziela, słowa te nie miały pokrycia w rzeczywistości i ostatecznie niwniczanie do Iwin przyjechali. Po meczu nie mogli mieć jednak dobrych humorów, gdyż ich drużyna przegrała po raz dziewiąty w tym sezonie i spadła na przedostatnie miejsce w ligowej stawce. LZS przegrywał już do przerwy, bramkę dla Iwin zdobył Marek Spychalski. Na dziesięć minut przed końcem meczu nadzieję w serca kibiców Niwnic wlał Paweł Jasiński, który doprowadził do remisu. Radość przyjezdnych nie trwała jednak długo, bo już w kolejnej akcji Iwiny na prowadzenie wyprowadził nowy nabytek klubu Sławomir Zawada, który w przerwie zimowej przyszedł do GKS-u z Warty Bolesławieckiej. Wynik meczu w 90′ minucie ustalił Marek Bogacki i Iwiny mogły cieszyć się z trzech punktów.

Do Zebrzydowej na mecz z tamtejszą Spartą udał się GKS z Tomaszowa Bolesławieckiego. Przed rundą wiosenną w szeregach Sparty doszło do roszady na stanowisku trenerskim, z posady zrezygnował Grzegorz Kmiecik, jego obowiązki przejął Paweł Wilk, który gra w Sparcie od wielu lat. Teraz granie będzie łączył z prowadzeniem tej drużyny i ciekawi jesteśmy efektów. Do drużyny z Zebrzydowej wrócił Ernest Skóra, który ostatnio był piłkarzem Leśnika Osiecznica, klub opuścił zaś Tomasz Dybał, solidny ligowy pomocnik, który odszedł do lidera z Brzeźnika. W Tomaszowie bez większych zmian, ten sam trener, te same nazwiska w składzie. Spotkanie lepiej zaczęli gospodarze, którzy po dwóch kwadransach prowadzili 2:0. Bramki zdobyli Marcin Skrok oraz Marcin Potyszka. Na pięć minut przed końcem pierwszej połowy bramkę, dającą nadzieję na korzystny wynik, zdobył dla GKS-u Marcin Kubuś. Chwilę po zmianie stron pechową interwencję zaliczył bramkarz GKS-u, “zdobywając” bramkę samobójczą. W 56′ minucie wydawało się, że jest już po meczu, wynik na 4:1 podwyższył Jacek Kot i miejscowi troszkę się rozluźnili. Pod koniec spotkania fakt ten zaczęli wykorzystywać piłkarze z Tomaszowa, ale brakło czasu, by wrócić do domu choćby z jednym punktem, bramki Damiana Ciesielskiego oraz Filipa Kolasy pozwoliły jedynie zmniejszyć straty.

W Gościszowie sytuacja przed rundą nie była do pozazdroszczenia – klub na swoim Facebooku ogłosił, że dojść może nawet do rozwiązania drużyny. Ostatecznie chłopaki pokazali swoją ambicję, zebrali się na kilka sparingów a na inaugurację wiosny podejmowali rewelację ligi – Jaśnicę Opolno-Zdrój. Zadanie z gatunku tych niełatwych, w końcu Jaśnica potrafi grać w piłkę, co pokazała nieraz w jesiennych spotkaniach. Drużyna spod Bogatyni przyjechała do Gościszowa lekko osłabiona, wciąż jednak byli zdecydowanym faworytem tego spotkania. Kto jednak grał kiedyś w Gościszowie, wie, że jest to specyficzne boisko i nawet drużynom wyżej notowanym gra się tam bardzo ciężko. I tak było też tym razem, Orzeł postawił Jaśnicy twarde warunki, dwukrotnie wychodził na prowadzenie, dwukrotnie za sprawą goli Macieja Jadacha. Jaśnica za każdym razem potrafiła odpowiedzieć golami wyrównującymi, najpierw uczynił to Oskar Gmyrek, następnie Grzegorz Deszcz(z rzutu karnego). Tego słonecznego niedzielnego popołudnia żadna ze stron nie potrafiła przechylić szali na swoją korzyść i obie drużyny podzieliły się punktami.

Ostatni mecz tej kolejki zapowiadał się chyba najciekawiej ze wszystkich, lider tabeli LZS Brzeźnik grał na własnym boisku z GKS-em Warta Bolesławiecka. Pierwszy mecz pomiędzy tymi drużynami zakończył się zwycięstwem LZS-u 5:4. Patrząc na składy obu drużyn i na to, jak Warta rozprawiła się tydzień wcześniej z Parową (12:0), mogliśmy spodziewać się kolejnego zaciętego meczu. GKS wzmocnił się przed rundą ofensywnym Piotrem Palczewskim oraz iście uniwersalnym Pawłem Rissmannem. Ten drugi z Brzeźnikiem jednak nie wystąpił. W drużynie lidera dwa nowe nabytki – Dybał ze Sparty, o czym pisałem wyżej oraz Piotr Błotny z LZS Nowa. Odszedł Rejman, o czym również było już pisane, a także Cyprian Polak, który wrócił do drużyny z Czernej. Mecz, jak mogliśmy się spodziewać, był zaciętym spotkaniem, aczkolwiek nie stał na wysokim poziomie. Obie drużyny popełniały bardzo dużo prostych błędów, co często zdarza się w pierwszych kolejkach rund. W 18′ minucie na prowadzenie wyszli piłkarze GKS-u, indywidualną akcją popisał się Filip Ziobrowski, który pokonał bezradnego bramkarza Brzeźnika. LZS próbował odpowiedzieć, ale oprócz stałych fragmentów i jednej akcji, po której Szurgot trafił w słupek, nie mieli pomysłu na przechytrzenie dobrze dysponowanej defensywy Warty. LZS bił głową w mur i dopiął swego na pięć minut przed końcem meczu, dośrodkowanie z rzutu wolnego na bramkę zamienił debiutant Piotr Błotny, zapewniając swojej nowej drużynie jeden, ważny punkt. Obie drużyny z remisu mogą być zadowolone, Warta wywiozła remis z bardzo trudnego terenu, natomiast Brzeźnikowi mecz się tak ułożył, że muszą doceniać ten jeden punkt, bo dużo nie brakło, a ponieśliby pierwszą domową porażkę w sezonie 2021/2022.

GKS GromadkaWKS Żarki Średnie2:2
Daniel Krajcer (2)Szewczuk, Miłoszewicz
Rybak ParowaZryw Ubocze5:3
Pagórski (2), Rychert, B
ehot, Nowakowski P.
Kossowski (2), Badermann
LKS OciceKolonia Bolesławiec3:0
Pirożek (2), b.samobójcza
GKS IwinyLZS Niwnice3:1
Spychalski, Zawada,
Bogacki
Jasiński
Sparta ZebrzydowaGKS Tomaszów Bol.4:3
Skrok, Potyszka,
Kot, b.samobójcza
M.Kubuś, Ciesielski,
Kolasa
Orzeł GościszówJaśnica Opolno-Zdrój2:2
M.Jadach (2)Gmyrek, Deszcz
LZS BrzeźnikGKS Warta Bol.1:1
BłotnyZiobrowski
 DRUŻYNYMECZEPUNKTYWRPBRAMKI
1 LZS BRZEŹNIK
15 38 122158:21
2 KS STARE JAROSZOWICE-ŻELISZÓW
14 36 113074:18
3 LKS OCICE
15 29 92439:14
4 JAŚNICA OPOLNO ZDRÓJ
15 29 85244:28
5 WKS ŻARKI ŚREDNIE
15 24 73539:36
6 SPARTA ZEBRZYDOWA
15 23 72645:32
7 GKS WARTA BOLESŁAWIECKA
15 21 63646:37
8 GKS IWINY
15 20 62726:31
9 ORZEŁ GOŚCISZÓW
15 18 53736:50
10 GKS GROMADKA
15 17 52830:46
11 KOLONIA BOLESŁAWIEC
15 17 52828:48
12 GKS TOMASZÓW BOLESŁAWIECKI
15 14 42928:40
13 LZS NIWNICE
15 12 33933:35
14 RYBAK PAROWA
15 12 401123:80
15 ZRYW UBOCZE
15 8 221136:69

Klasyfikacja strzelców A-klasy

1.Tomasz Król (KS Stare Jaroszowice) – 22 goli
2.Łukasz Pastuszko (Jaśnica Opolno-Zdrój) – 17 goli
3.Kamil Nizioł (KS Stare Jaroszowice) – 15 goli
4.Damian Brzęk (WKS Żarki Średnie), Rafał Ciaciek (LKS Ocice), Józef Stempak (LZS Brzeźnik) – 14 goli


info: sport.boleslawiec.pl

Facebook Comments