Wydarzenia sportowe w okolicy

czerwiec 2022

PN
WT
ŚR
CZW
PT
SOB
NIE
30
31
1
2
3
4
5
Events for 1 czerwiec
Brak wydarzeń
Events for 2 czerwiec
Brak wydarzeń
Events for 3 czerwiec
Brak wydarzeń
Events for 4 czerwiec
Events for 5 czerwiec
6
7
8
9
10
11
12
Events for 6 czerwiec
Brak wydarzeń
Events for 7 czerwiec
Brak wydarzeń
Events for 8 czerwiec
Brak wydarzeń
Events for 9 czerwiec
Brak wydarzeń
Events for 10 czerwiec
Brak wydarzeń
Events for 11 czerwiec
Events for 12 czerwiec
13
14
15
16
17
18
19
Events for 13 czerwiec
Brak wydarzeń
Events for 14 czerwiec
Brak wydarzeń
Events for 15 czerwiec
Brak wydarzeń
Events for 16 czerwiec
Brak wydarzeń
Events for 17 czerwiec
Brak wydarzeń
Events for 18 czerwiec
Events for 19 czerwiec
20
21
22
23
24
25
26
Events for 20 czerwiec
Brak wydarzeń
Events for 21 czerwiec
Brak wydarzeń
Events for 22 czerwiec
Brak wydarzeń
Events for 23 czerwiec
Events for 24 czerwiec
Brak wydarzeń
Events for 25 czerwiec
Events for 26 czerwiec
27
28
29
30
1
2
3
Events for 27 czerwiec
Brak wydarzeń
Events for 28 czerwiec
Brak wydarzeń
Events for 29 czerwiec
Brak wydarzeń
Events for 30 czerwiec
Events for 1 lipiec
30 czerwca 2022

fot. archiwum prywatne Klaudia Petters

Troje zawodników pobiegło w Zimowym Górskim Maratonie Ślężańskim


Jeden z pierwszych górskich maratonów tego roku odbył się nieopodal Wrocławia na ścieżkach masywu Ślęży. I tam byli nasi krajanie: Klaudia Petters, Agnieszka Szewczenko i Grzegorz Cebula.

Cała trójka ukończyła 43-kilometrową, trudną trasę. Najlepiej wypadła Klaudia Petters, która zajęła 2 miejsce w kategorii kobiet (5 w open). Agnieszka Szewczenko zakończyła tą próbę na miejscu 17 wśród kobiet (116 w open), a Grzegorz Cebula uzyskał 19 wynik w kategorii mężczyzn (67 open).

m.
w open
zawodnikklubkat. czas
5PETTERS
Klaudia
BOLESŁAWIECROMET FACTORY
TEAM
K20 / 203:56:21
116SZEWCZENKO
Agnieszka
BOLESŁAWIECKLUB BIEGACZA
BOLESŁAWIEC
K30 / 505:07:46
67CEBULA
Grzegorz
IWINYM50 / 604:30:11

Nie będziemy się rozpisywać na temat trasy, bo świetni to zrobili sami uczestnicy.

Klaudia PettersPamiętam jak jeszcze niedawno takie dystanse to była abstrakcja, podziwiałam ludzi, którzy byli w stanie to zrobić i zastanawiałam się, czy kiedyś znajdę na nie odwagę i siły. Okazało się że znajdę i to wcześniej niż zamierzałam. I tak z początkiem roku porwałam się na kolejny bieg górski. Do ostatniej chwili nie wiedziałam czy będzie mi dane stanąć na starcie i czy w ogóle tego chce. Zdecydowanie nie było łatwo, bo kryzys dopadł mnie już ok. 15 km i zastanawiałam się nad zejściem po pierwszej pętli, ale nie byłabym sobą gdybym to zrobiła. Po prostu przebiegłam przez linie I wbiegłam na drugą pętle, a stamtąd już nie było odwrotu. Ostatnie 8 km to już walka z własną psychiką i oszukiwanie się, że jeszcze kilometr i trochę przemaszeruje, a potem że kolejny oraz marzenia o coli. Ale nie sposób opisać uczucia, które towarzyszą człowiekowi, gdy widać metę, gdy się ją przekracza. A na mecie to już same przyjemności – herbata z sokiem i dekoracja.

Agnieszka SzewczenkoDystans 43 km ukończyłam z czasem 05:07:46, co dało mi 117 miejsce open oraz 5 w kategorii wiekowej . Bieg ukończyło łącznie 167 osób. Limit maratonu wynosił 7h. Warunki pogodowe były idealne, lekki przymrozek, słońce, prawie bezwietrznie, czyli tak jak lubię najbardziej. Trasa została podzielona na dwie pętle: pierwsza pętla 24 km zaczynała się od Przełęczy pod Wieżycą, a więc podbiegiem, który wynosił około 10 km do Ślęży . Zbójnickie Skałki przed Ślężą oraz sama Ślęża były oblodzone. Ponoć tego dnia nie brakowało wywrotek w tych właśnie miejscach, zresztą nie tylko tam, bo droga wiodąca już w dół ze Ślęży, czyli tam gdzie biegacze mieli nadzieje nadrobić trochę czas, też była skuta lodem. Druga pętla troszkę ponad 18 km tez zaczynała się nocnym podbiegiem żółtym szlakiem przez Wieżyce. Ta pętla zdecydowanie była łatwiejsza, chodź też chwilami kamienista. Co mi się podobało najbardziej w całej trasie? To, to, że nie było nawet kawałka asfaltu. Dla mnie to duży plus. Organizacja bardzo fajna , nie ma się do czego przyczepić. Nudy nie było!

Grzegorz Cebula W tym maratonie uczestniczyłem pierwszy raz. Biegi górskie, w przeciwieństwie do “asfaltowych”, których na koncie już kilka mam, mają dużo uroku, krajobraz powoduje, że biegnąc nie myśli się tylko o trasie. Jest to w pewnym sensie również relaks, choć w tym wypadku potrzebne było skupienie ze względu na oblodzone i śliskie miejsca na trasie. Szóste miejsce w w kategorii wiekowej i 67 w open – jest z tego bardzo zadowolony, oczywiście następnym razem będę chciał poprawić ten wynik.


info: sport.boleslawiec.pl

Facebook Comments