Wydarzenia sportowe w okolicy

PN
WT
ŚR
CZW
PT
SOB
NIE
30
31
1
2
3
4
5
Events for 31 sierpień
Events for 1 wrzesień
Brak wydarzeń
Events for 2 wrzesień
Brak wydarzeń
Events for 3 wrzesień
Brak wydarzeń
Events for 4 wrzesień
Events for 5 wrzesień
6
7
8
9
10
11
12
Events for 6 wrzesień
Brak wydarzeń
Events for 7 wrzesień
Brak wydarzeń
Events for 8 wrzesień
Brak wydarzeń
Events for 9 wrzesień
Brak wydarzeń
Events for 10 wrzesień
Brak wydarzeń
Events for 11 wrzesień
Events for 12 wrzesień
13
14
15
16
17
18
19
Events for 13 wrzesień
Brak wydarzeń
Events for 14 wrzesień
Brak wydarzeń
Events for 15 wrzesień
Brak wydarzeń
Events for 16 wrzesień
Brak wydarzeń
Events for 17 wrzesień
Brak wydarzeń
Events for 18 wrzesień
Events for 19 wrzesień
20
21
22
23
24
25
26
Events for 20 wrzesień
Brak wydarzeń
Events for 21 wrzesień
Brak wydarzeń
Events for 22 wrzesień
Brak wydarzeń
Events for 23 wrzesień
Brak wydarzeń
Events for 24 wrzesień
Brak wydarzeń
Events for 25 wrzesień
Brak wydarzeń
Events for 26 wrzesień
Brak wydarzeń
27
28
29
30
1
2
3
Events for 27 wrzesień
Brak wydarzeń
Events for 28 wrzesień
Brak wydarzeń
Events for 29 wrzesień
Brak wydarzeń
Events for 30 wrzesień
Brak wydarzeń
20 września 2021

Dramat i horror w Osiecznicy zakończony happy endem

Ten, kto dziś nie był na meczu w Osiecznicy, niech żałuje. Bo działo się bardzo dużo, było ciekawie, były emocje, były kontrowersje. Nie sposób tego opisać. Ale zacznijmy od początku…

Jeszcze nie wszyscy zdążyli przybyć na boisko, gdy już goście prowadzili. Właściwie gospodarze rozpoczęli mecz od stanu 0:2. Już w drugiej minucie piłkarze Oral Wąsosz mieli aut. Tak, aut. Piłka po wyrzucie dotarła do pola karnego, jeden z zawodników próbował uderzyć na bramkę, ale wyraźnie nie trafił w piłkę, która minęła Mariusza Burdzę i przy próbie wybicia jeden z obrońców Leśnika tak niefortunnie dotyka futbolówkę, że ta ląduje w bramce. Parę chwil później Oskar Małecki zagrywa piłkę ręką przed polem karnym, a właściwie piłka trafia w jego rękę i sędzia dyktuję rzut wolny. Bezpośredni strzał w długi róg zaskoczył bramkarza i w 5 minucie kibice nie mogli uwierzyć w to, co się działo na murawie. Leśnik przegrywał 0:2. W tym okresie, a nie minęło dużo czasu, piłkarze Radosława Szajwaja byli zdezorientowani, ich gra wyglądała tragicznie. Z minuty na minutę gospodarze nieco się rozkręcali, ale wyraźnie było widać, że coś niedobrego działo się w drużynie – było wiele nieporozumień, zawodnicy ustawiali się źle w obronie, a w ataku byli bardzo niedokładni. Na szczęście przeciwnicy przy stanie 0:2 chyba postanowili bronić wyniku. Taki stan trwał przez ok 15. minut.

Wraz z biegiem czasu gra się poprawiała, ale Leśnik nie stwarzał klarownych sytuacji strzeleckich. W 17 minucie głową próbuje strzelać Daniel Ziółkowski, ale jest to na tyle słabe zagranie, że bramkarz łapie piłkę z uśmiechem na ustach. Sześć minut później ten sam zawodnik ma kolejną sytuację po dośrodkowaniu Dawida Górskiego. Obrońcy mijają się z piłką i zaskoczony napastnik takim obrotem sprawy, również robi to samo. Wydawało by się, że do trzech razy sztuka. Nie tym razem, a sytuacja ku temu była bardzo dobra. Po podaniu prostopadłym, Ziółkowski w polu karnym przekłada sobie piłkę na lewą nogę kładąc obrońcę na murawę, ale strzał jest na tyle słaby i mało precyzyjny, że bramkarz odbija piłkę za linię końcową boiska. W 34 minucie bliski zdobycia bramki był Nykolay Maliutin, który po dośrodkowaniu z rzutu rożnego wyprzedził bramkarza, ale piłka powędrowała nad poprzeczką. Goście w tym czasie właściwie nie stwarzają groźnej sytuacji, jedynie pod koniec pierwszej połowy oddali strzał z dystansu, który był mocny, ale niecelny.

Od początku drugiej połowy widać wśród zawodników Leśnika piłkarską złość. Są zdecydowani lepsi i spychają gości do obrony, ale ponownie nic z tego nie wynika. W międzyczasie z boiska schodzi narzekający na uraz nogi Nykolai Maliutin. W 67 minucie Daniel Ziółkowski po raz kolejny próbuje pokonać bramkarza gości – tym razem z rzutu wolnego. Niestety i tym razem zbyt słabo uderzona piłka nie sprawia goalkeeperowi problemów. ale jak to mówią, im więcej się strzela, tym bardziej prawdopodobne jest to, że będzie bramka. I tak też się stało, w 70 minucie. Daniel Ziółkowski został obsłużony dobrym podaniem i z odległości 6 metrów zdobył bramkę kontaktową. Parę minut później akacja toczyła się w obrębie pola karnego, tam Dawid Kałużyński do spółki z Ziółkowskim zagrali z klepki i ten ostatni dośrodkował z prawej strony do Sebastiana Tkacza, który umieszcza piłkę w siatce i wyrównuje stan meczu na 2:2. A którą częścią ciała to zrobił, to już sam zainteresowany wie, bo centra była na bardzo niewygodnej wysokości dla zawodnika.

Kolejna akacja Leśnika przynosi kolejną sytuację bramkową. Dośrodkowanie Dawida Górskiego trafia w rękę obrońcy, który jest w polu karnym i sędzia bez wahania dyktuje “jedenastkę” dla gospodarzy. Do piłki podchodzi Daniel Ziółkowski i w 79 minucie wyprowadza Leśnika na prowadzenie. Po tej bramce goście przejmują inicjatywę i wyraźnie podrażnieni próbują jeszcze wywalczyć jeden punkt. Stwarzają coraz więcej sytuacji, ale żadna z nich nie przynosi efektu w postaci bramki. Przy jednym z wypadów Leśnika Puzio próbuje zaskoczyć bramkarza lobem, ale ten zorientował się i wybił piłkę na rzut rożny. I przychodzi 93 minuta. Znowu aut dla Orla Wąsosz, wyrzut w kierunku pola karnego, tam piłka odbija się od murawy, lekko głową kierunek zmienia napastnik gości i Mariusz Burdza trzeci raz wyciąga piłkę z siatki. Wygląda na to, że mecz zakończy się podziałem punktów.

Chwilę po stracie bramki, Ziółkowski wykłada piłkę Szajwajowi, który może zapytać się bramkarza, w który róg strzelić. Może…. ale nie robi tego i posyła piłkę “Panu Bogu w okno”. Szansa na 3 punkty chyba prysła. Chwilkę później ostatnia akcja meczu, Leśnik wychodzi z kontrą, piłkę ze środka pola po ziemi dostaje Ziółkowski, który wychodzi “sam na sam”, ale nie strzela, gdyż jest faulowany przez bramkarza. Kolejny karny, choć goście jeszcze dyskutują z arbitrem. Bramkarz w tym zdarzeniu ucierpiał i po 3-4 minutach Daniel Ziółkowski drugi raz jest twarzą w twarz z bramkarzem i swoimi myślami. Strzela i…… GOL (nawiasem mówiąc klasyczny hat-trick)! Sędzia kończy mecz, Leśnik się cieszy, Orla Wąsosz ma pretensje!

Leśnik Oseicznica Orla Wąsosz4:3 (0:2)
Ziółkowski 70′, 79′ 90+6′,
Tkacz 75′
Masełkowski 2′, Jasiński 5′
Flis 90+3′
LP.meczepunktybramki
1. Chrobry II Głogów266163-16
2. Karkonosze Jelenia Góra255867-17
3. Apis Jędrzychowice264958-37
4. Sparta Rudna264880-43
5. Leśnik Osiecznica274558-46
6. Mewa Kunice274557-50
7. Kuźnia Jawor274341-55
8. Prochowiczanka Prochowice274145-33
9. Stal Chocianów263646-36
10. Orkan Szczedrzykowice263531-44
11. Górnik Złotoryja273436-38
12. Sparta Grębocice263146-54
13. Gryf Gryfów Śląski263034-41
14. Włókniarz Leśna273033-48
15. Odra Ścinawa252950-50
16. Konfeks Legnica262938-46
17. Orla Wąsosz262434-51
18. KS Legnickie Pole271933-97
19. Lotnik Jeżów Sudecki251222-70
Facebook Comments