Wydarzenia sportowe w okolicy

Czerwiec 2021

PN
WT
ŚR
CZW
PT
SOB
NIE
31
1
2
3
4
5
6
Events for 1 Czerwiec
Brak wydarzeń
Events for 2 Czerwiec
Events for 3 Czerwiec
Events for 4 Czerwiec
Brak wydarzeń
Events for 5 Czerwiec
Events for 6 Czerwiec
Brak wydarzeń
7
8
9
10
11
12
13
Events for 7 Czerwiec
Brak wydarzeń
Events for 8 Czerwiec
Brak wydarzeń
Events for 9 Czerwiec
Brak wydarzeń
Events for 10 Czerwiec
Brak wydarzeń
Events for 11 Czerwiec
Brak wydarzeń
Events for 12 Czerwiec
Events for 13 Czerwiec
14
15
16
17
18
19
20
Events for 14 Czerwiec
Brak wydarzeń
Events for 15 Czerwiec
Brak wydarzeń
Events for 16 Czerwiec
Brak wydarzeń
Events for 17 Czerwiec
Events for 18 Czerwiec
Brak wydarzeń
Events for 19 Czerwiec
Events for 20 Czerwiec
Brak wydarzeń
21
22
23
24
25
26
27
Events for 21 Czerwiec
Brak wydarzeń
Events for 22 Czerwiec
Brak wydarzeń
Events for 23 Czerwiec
Brak wydarzeń
Events for 24 Czerwiec
Brak wydarzeń
Events for 25 Czerwiec
Brak wydarzeń
Events for 26 Czerwiec
Events for 27 Czerwiec
Brak wydarzeń
28
29
30
1
2
3
4
Events for 28 Czerwiec
Brak wydarzeń
Events for 29 Czerwiec
Brak wydarzeń
Events for 30 Czerwiec
Brak wydarzeń
Events for 3 Lipiec
20 czerwca 2021

Rozmowa z trenerem IV-ligowego zespołu Leśnika Osiecznica – Radosławem Szajwajem

Z trenerem Leśnika Osiecznica rozmawialiśmy m. in. o: poprzednim sezonie, planach i wzmocnieniach na rundę wiosenną. Trener podsumował również debiutancką rundę w IV lidze.

Sportowy Bolesławiec: Przed nami runda wiosenna IV ligi piłki nożnej (grupy zachodniej). Po pierwszej rundzie zajmujecie miejsce w środkowej części tabeli. Jak oceniasz jesień w wykonaniu Leśnika?

Radosław Szajwaj: Zajmujemy obecnie 7. miejsce z dorobkiem 27 punktów. Mieliśmy dobrą serię 6 spotkań bez porażki. Rozegraliśmy kilka szalonych gier, w których straciliśmy cenne punkty. Np. taki mecz z Lotnikiem Jeżów Sudecki, który zajmuje ostatnie miejsce. Wygrywamy spotkanie 2:1, mamy przewagę i kontrolujemy grę, a pod koniec meczu dostajemy bramkę na 2:2 i z 3 punktów robi się 1. Środkowa część IV ligi jest bardzo spłaszczona. Między miejscem 5 a 15 jest zaledwie 8 punktów różnicy. Zdecydowanie zabrakło nam doświadczenia.  Pojawiały się błędy, za które musieliśmy zapłacić najwyższą piłkarską karę, ale to wpisane jest w ten sport. Mamy nad czym pracować i będziemy się starali poprawić nasz grę w rundzie wiosennej. 

Wróćmy na chwilę do przerwanego sezonu 2019/2020 w klasie okręgowej, w której występowaliście w roli beniaminka. 

Dokładnie, po pierwszej rundzie sezonu jesteśmy liderem klasy okręgowej, przegraliśmy tylko dwa spotkania. I jak każdy wie, na przełomie stycznia i lutego wybuchła pandemia. Na tydzień przed rozpoczęciem rundy rewanżowej dowiadujemy się, że rozgrywki zostają przerwane. Nikt nie wie, jak to wszystko się potoczy, tzn. kwestia dogrania sezonu do końca. Aby nie wypaść z rytmu gry, w tym czasie staramy się w miarę możliwości trenować indywidualnie. Gdy już wiadomo było, że sezon nie zostanie dokończony w pełnej formie, pojawiały się różne pomysły odnośnie ligowej sytuacji – może by tak anulować sezon, i inne takie. Pod koniec maja dowiadujemy się, że sezon 2019/2020 w lidze okręgowej zostaje oficjalnie zakończony i wyniki z jednej, jesiennej rundy są wynikami wiążącymi i na ich podstawie Leśnik Osiecznica uzyskuje awans do IV ligi. 

Dla trenera awans sam w sobie to oczywiście sukces, ale czy w takich okolicznościach chciałeś ten awans uzyskać? Mieliście przewagę 5 punktów na drugim zespołem – Viktorią Ruszów – ale do rozegrania zostało jednak jeszcze 14 spotkań, a na boisku wszystko jest możliwe. 

Oczywiście wszyscy cieszyliśmy się z awansu do IV ligi. Taka a nie inna decyzja została podjęta nie przez nas, a przez władze związku. My swoją dobrą grą pokazaliśmy w rundzie jesiennej, że jako beniaminek jesteśmy w stanie grać na dobrym poziomie, a wyniki uzyskane przez drużynę tylko to potwierdzały. Jasne jest to, że wolałbym rozegrać tą rundę wiosenną do końca, pokazać na boisku wartość swoich zawodników i wywalczyć ten awans na boisku, ale stało się inaczej i tą decyzję przyjęliśmy z pełnym zrozumieniem. 

Które mecze w tym debiutanckim sezonie w IV lidze zapadły Ci najbardziej w pamięci i dlaczego? 

Pierwszy i ostatni mecz rundy. Pierwszy z Chrobrym II Głogów. Organizacja meczu mistrzowskiego na wysokim poziomie. I po 25 minutach przegrywamy 0:2, a finalnie 0:4. O takim wyniku przesądziły błędy indywidualne, ale trzeba przyznać, że Chrobry był wtedy na innym poziomie. Tam zapłaciliśmy “frycowe”. A na koniec mierzyliśmy się  z obecnym liderem Karkonoszami Jelenia Góra. Przegraliśmy klasyczne 0:3, ale boisko pokazało, że zasługujemy na grę w IV lidze.

O których spotkaniach chciałbyś jak najszybciej zapomnieć? 

Chyba o żadnym, bo w żadnym meczu nie czułem, że jesteśmy gorszą drużyną. Oczywiście brakowało nam doświadczenia, ale to nie powodowało, że przestawaliśmy w siebie wierzyć.

Jak radzicie sobie w przerwie zimowej? Czy przygotowania do rundy rewanżowej już trwają i jak wyglądają? 

Na chwile obecną, gdy wprowadzone są obostrzenia, zawodnicy trenują indywidualnie. Każdy otrzymał plan treningowy, który pomoże im realizować dalszą pracę w grupie.  Niestety, mimo że gramy w IV lidze, nie możemy korzystać z hali sportowej, czy z orlika. Choć są takie przypadki w IV lidze, że drużyny w różny, sobie wiadomy sposób omijają te zakazy i trenują razem, ale my postawiliśmy na przygotowanie indywidualne i bezpieczeństwo. 25 stycznia mieliśmy rozpocząć 6-tygodniowy okres przygotowawczy do rundy rewanżowej, ale jeszcze nie możemy tego zrobić. Czekamy na decyzję o poluzowaniu obostrzeń. Jak tylko taka się pojawi, wychodzimy od razu na boiska trawiaste i zaczynamy ciężko pracować, bo pierwszy ligowy mecz zaplanowany jest już na 6 marca. Mamy zaplanowanych 5 meczy sparingowych: Twardy Świętoszów, Łużyce Lubań, Włókniarz Leśna, Rybak Parowa i Chrobry Nowogrodziec. Ile spotkań rozegramy, tego nie wiemy. Wszystko zależy od sytuacji epidemiologicznej.

Planujesz wzmocnienia w przerwie zimowej ?

Nieraz już to mówiłem, że rywalizacja w zespole ma wielkie znaczenie, podnosi poziom drużyny, a to daje większe możliwości. Jestem po wstępnych rozmowach z 4 zawodnikami, ale to boisko i ich osobowość zdecydują czy będą do nas pasować.

Nie ma drużyny w pełni kompletnej. Co ci się podoba, co było na plus, a nad czym musisz popracować z zawodnikami?  

W okresie przygotowawczym chciałbym skupić się na taktyce i tzw. “chłodnej głowie”, bo tego brakowało w pierwszej rundzie. Przez to m. in. straciliśmy niepotrzebne  bramki, nie chciałbym mówić, że takie A-klasowe, ale mogliśmy kilku błędów się ustrzec. Np. zdarzały się momenty, gdzie zbyt dużo miejsca zostawiliśmy przeciwnikowi. Atakowaliśmy rywali, a mogliśmy inaczej się ustawić. Na pewno byłem zadowolony z ofensywnych sytuacji, jakie stworzyliśmy na boisku. Zdobywaliśmy gole w sposób w jaki trenowaliśmy.. Stworzyliśmy sobie dużo sytuacji bramkowych, które kończyły się z różnym skutkiem. I tu też chodzi o zachowanie zimnej krwi. Musimy nad tym popracować, na treningach stwarzać jak najwięcej sytuacji meczowych, które później przełożą się na tą jedną akcję, która może nam przynieść zwycięstwo. 

Jesteś grającym trenerem.

Dokładnie. 

Łatwiej dotrzeć do zawodników, kierować grą będąc na boisku, walcząc z nimi o każdy jego metr, czy lepiej czujesz się w roli trenera, który z boku obserwuje i doradza?

Inaczej wygląda mecz z boiska, inaczej z ławki trenerskiej. Gdy byłem na boisku na poziomie A-klasy czy okręgówki, rola grającego trenera była dla mnie zdecydowanie łatwiejsza, niż jest to teraz w IV lidze. Tempo gry było wolniejsze, co za tym idzie, było więcej czasu na podpowiedzi. W IV lidze wszystko dzieje się szybciej. Coś starasz się doradzić, podpowiedzieć, ale ciężko to robić z perspektywy boiska. Będąc grającym trenerem w obecnym sezonie dostrzegłem pewien chaos. Czułem, że nie było odpowiedniej współpracy na linii zawodnicy-trener. Była jakaś blokada. Może tą blokadą była moja osoba, nie wiem. Stojąc z boku, przy linii zauważyłem, że uwagi kierowane w stronę zawodników przynoszą lepszy skutek, niż gdy jestem na boisku. Chciałby grać coraz mniej i skupić się na roli trenera. Z niecierpliwością czekam na godnego zastępcę.

Tak zabrzmiało, jakbyś miał już kończyć definitywnie z grą w piłkę, a przecież masz 32 lata. 

To nie chodzi o to, że ja chcę koniecznie usiąść na ławce trenerskiej. Jeśli uznam, że jestem w stanie pomóc kolegom z boiska, to z przyjemnością włożę piłkarskie buty i będę z nimi walczył ramię w ramię o zwycięstwo. Gdy takiej potrzeby nie będzie, to rola trenera w 100% mi również odpowiada. 

Twój staż trenerski nie jest jakiś długi, a już zdołałeś wywalczyć dwa awanse z Leśnikiem Osiecznica, z A-klasy do okręgówki i później do IV ligi. 

To prawda. Uprawnienia trenera uzyskałem podczas studiów na wrocławskim AWFie, ale przygodę trenerską rozpocząłem 5 lat temu. Pierwszy awans uzyskałem będąc grającym trenerem w drużynie TS Parzyce. Bardzo sentymentalnie podchodzę do tego miejsca, zwłaszcza dlatego, że z tej miejscowości pochodzi moja rodzina.. Awanse z Osiecznicą tworzą piękną historię tego klubu i jestem dumny, że jestem tego częścią.

W pracy trenerskiej z kogo czerpiesz inspiracje? Jak doskonalisz swój warsztat pracy?

Staram się dużo oglądać piłki na różnym poziomie rozgrywkowym. Korzystam dużo z literatury  poświęconej futbolowi, uczestniczę w kursach doskonalących i w miarę możliwości staram się wprowadzać nowoczesne metody treningowe moim zawodnikom. Oczywiście czysta teoria nie jest kluczem do sukcesu, staram się zindywidualizować swoją pracę, by w odpowiedni sposób podejść do możliwości zawodników, a także sprostać ich potrzebom. 

Leśnik Osiecznica jest małym klubem z małej miejscowości. Z punktu widzenia trenera dobrze się pracuje w takim klubie?

Uważam, że organizacyjnie jesteśmy dobrze poukładani. Mamy świetnego kierownika, który żyje piłką nożną w Osiecznicy, mimo pracy zawodowej, zawsze jest z nami i zawsze znajdzie czas na sprawy klubowe. Jeśli chodzi o prezesów klubu, to też nie mam zastrzeżeń, co do współpracy z nimi. Wspólna wizja klubu daje nam wiele możliwości. mamy też wiele osób, które nam charytatywnie pomagają- dziękuję. Dzięki sponsorom mamy możliwość utrzymać klub na poziomie IV ligi, gdzie wydatki są o wiele większe niż w niższych ligach – również wielkie dzięki. Korzystamy również z mediów społecznościowych. Zapraszam serdecznie na naszego Facebooka i Instagram, gdzie np. relacjonowane są mecze na żywo. Mamy też naszą stronę internetową www.lesnikosiecznica.pl

źródło: Radosław Szajwaj

Bardzo ubolewam nad tym, że pandemia pokrzyżowała rozwój szkółki piłkarskiej, która funkcjonuje przy naszym klubie, ale wierzę, że od wiosny wrócimy na normalne tory. Nasz obiekt spełnia wszystkie potrzebne warunki do uprawiania piłki nożnej, aż żal, że teraz stoi nieużywany. Chciałbym, aby Leśnik był wizytówką i promocją miejscowości Osiecznica. Marzy mi się rodzinna atmosfera przy każdym rozgrywanym meczu u siebie, wsparcie naszych żon i rodzin oraz wierność kibiców, która jest dla nas niezwykle ważne. Mam kilka lat doświadczenia gry w niemieckich klubach i ta atmosfera na poziomie amatorskim i wsparcie fanów klubu dodaje skrzydeł. Miałem plany realizacji tego wzorca, lecz niestety pandemia pokrzyżowała mi plany. 

Czego sobie i zawodnikom życzysz w nadchodzącym okresie? 

Najważniejszą rzeczą to, żeby zaplanowane przeze mnie działania w okresie przygotowawczym, znalazły realizację w meczach następnej rundy, wierzę, że ona się odbędzie. Wierzę również, że doświadczenie nabyte jesienią będzie procentowało w nadchodzących spotkaniach. Naszym celem jest utrzymanie się w IV lidze, pewne utrzymanie, a nie walka do samego końca. No i oczywiście zdrowia i jak najmniej kontuzji w zespole. 

I ostatnie pytanie. Jak zareagowałeś na zwolnienie Jerzego Brzęczka ze stanowiska selekcjonera kadry Polski? 

Myślę, że Zbigniew Boniek wie, co robi i w pełni szanuje tą decyzję. Być może było tak, że nie widział już możliwości lepszej gry pod wodzą Brzęczka i był to ostatni moment, żeby coś zrobić przed EURO. 

Dzwonił prezes z propozycją do Ciebie w okresie między zwolnieniem Jerzego Brzęczka, a zatrudnieniem Paulo Sousy?

Parę telefonów z nieznanych mi numerów było, ale… (śmiech) mam co robić w Leśniku Osiecznica. 

Ślicznie dziękujemy za rozmowę i życzymy udanej rundy wiosennej.

Również dziękuję.

Facebook Comments